Wczoraj przyjechał do nas tatuś i nas porwał :P i wyszło tak, że jesteśmy teraz u niego na feriach.. :) Tatuś w pracy, ja się 'kuruję' a malutka chyba śpi cały czas, bo nie czuję kopniaków, albo jest taka kochana i wie, że mamusia jest chora i nie chce jej dodatkowo męczyć kopniakami. Czuję się jakby tramwaj mnie przejechał.. Przemek próbował wczoraj wcisnąć we mnie kisiel, bo to niby mi pomoże na gardło, zjadłam troszkę siłą, ale jakoś wcale nie pomogło.. :( Całą noc się męczyłam i jeszcze ten mój czubek tak chrapał, że myślałam, że go wyniosę :P Wstałam po 11, zjadłam śniadanko, a teraz litrami piję herbatkę z sokiem malinowym i przynajmniej mogę chociaż trochę mówić, Przemek ma mi przywieźć hallsy, bo oczywiście nie wzięłam swoich lekarstw z domu, przypomniało mi się w połowie drogi. ( już wspominałam o mojej sklerozie :P ) a to działa na mnie jak np. cholinex no i nie zawiera żadnych leczniczych środków, więc nie zaszkodzę mojej kruszynce. No, ale już zrobiłam postęp, bo przebudziłam się po 8 i zadzwoniłam do położnej żeby się zarejestrować do lekarza !! :) Miejsca na 4 na szczęście były.. Z ledwością się z nią dogadałam przez ten mój seksowny zachrypnięty głos, ale położna kazała mi leżeć i się kurować, więc zaraz tak zrobię. A i dziękuję bardzo KaSiA- za pomoc w usunięciu weryfikacji komentarzy i ladybird- za pomoc w ustawieniu prawidłowej godziny. ;)) Mam nadzieję, że wszystko zrobiłam dobrze i wszystko działa prawidłowo. ;)) Idziemy odpoczywać...
No to już po obiadku, czekamy na tatusia :P
Witaj :)
OdpowiedzUsuńciekawy blog. Powodzenia życzę! ;)
Dziękuję.. ;)
UsuńTo życzę zdrowia i się kuruj. Ja zawsze jak wychodziłam od lekarza to od razu zapisywałam się na kolejną wizytę. Nie możesz tak zrobić? Przynajmniej nie musiałabyś dzwonić dodatkowo :D Pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńNo też tak właśnie zawsze robiłam, ale teraz na ostatniej wizycie poznałam płeć i usłyszałam serduszko i byłam taka przejęta, że zapomniałam się zarejestrować :P
UsuńNie ma za co kochana ! :) Tak łatwiej dodawać komentarze :)
OdpowiedzUsuńKuruj się !;)
Mój niedźwiedź na szczęście nie chrapie :D No może czasem ;)
Kuruję się, mam już hallsy, piję ciepłe herbatki i czekam aż mi chociaż troszkę przejdzie. ;) A co do chrapania to masz szczęście, bo mój czasami nawet zgrzyta zębami grrr ;P
UsuńMoże to wampir :D
UsuńSprawdzę dzisiaj czy będzie uciekał przed czosnkiem .. ;P
UsuńSprawdź koniecznie :) A mogłabym dostać twojego maila? Mam małe pytanko.
Usuńkurczę, zapomniałam sprawdzić ;P
Usuńproszę bardzo - b_marta@interia.eu
Napisałam!
Usuń:) chrapanie - znam ten problem z tym że u mnie 2 facetów chrapie :)
OdpowiedzUsuńOjej, to współczuję Ci z całego serduszka .. :)
UsuńU mnie jedynie pies :D
UsuńKuruj się! :-) Cóż, taki czas ostatnio, że wszyscy wokół chorują...
OdpowiedzUsuńPs: Wszystko działa dobrze:-)
Odnośnie weryfikacji tez miałam Ci napisać, byś usunęła, bo utrudnia (choć czasem pewnie jest potrzebna, byś Spamu nie dostawała), ale spam na blogspocie zdarza się rzadko raczej (więc jak coć, to usuniesz tego typu komentarz), a weryfikacja utrudnia komentującym. Także w imieniu blogowiczów, dzięki:-)
Zdrowiejcie! :-)
Dużo dużo zdrówka!
OdpowiedzUsuńa My właśnie wkroczyliśmy w trzeci miesiąc ciąży. Póki co czuję się jakby mnie walec przejechał. Wstawanie w nocy na siku to nic w porównaniu z bezsennością o 4 nad ranem i wyrzucaniu z siebie treści żołądkowej... przez co jestem dziś nie do życia. Zapraszam do nas:)
OdpowiedzUsuńco do chrapania to mam ten sam problem.. nie dość, że mam problemy z zasypianiem to przy chrapaniu ojca mojego dziecka ciężko jest przetrwać noc. Kiedyś obudziłam go, żeby przestał chociaż na chwilę a on nazwał siebie "chrapeusz" odwrócił się na drugi bok i począł znowu zawodzić ;/ taki nasz los dziewczyny. Ja już mówię, jak będę miała syna, który pod tym względem będzie podobny do ojca swego to chyba będę musiała się wyprowadzać na nocki, a próbowałam już wszystkiego ale nic nie pomaga..
OdpowiedzUsuńZdrówka ciekawy blog:) będę zaglądać:)
OdpowiedzUsuńDuuuuuuuużo zdrowia! :)
OdpowiedzUsuń