Jak to jest z tymi terminami? Który termin jest najważniejszy, najpewniejszy? U mnie termin waha się od 12 maja do 25. Z miesiączki termin mam na 15 , z pierwszego USG na 16 maja , z drugiego też , trzeciego na 18 maja , z czwartego na 12 maja z piątego na 22 i z szóstego na 25 maja. O jezzzu , aż tyle miałam USG? Nie zdawałam sobie z tego sprawy ;P Sama nie wiem kiedy urodzę, skurcze minęły, wszystko przez weekend ucichło. Albo urodzę później, albo to tylko cisza przed burzą ;P Jutro wizyta u lekarza zobaczymy co mi powie po 'macanku' ;P
W czwartek miałam taki ból pleców, że nie mogłam się zwlec z łóżka, a z każdym ruchem (w sumie próbą ruchu) leciały mi łzy, tak bolało. Cienias ze mnie ;P Jestem strasznie leniwa przez ostatnie dni, stwierdzam, że nawet nie chce mi się rodzić, bo chce mi się spać. Zauważyłam, że najbardziej chce mi się spać jak nie wezmę moich czarodziejskich różowych tabletek ;P To są jakieś witaminy, głownie z żelazem, bo wykryli u mnie nagle anemie. A, że cierpię na sklerozę to nie zawsze pamiętam, żeby je brać i wtedy zasypiam na stojąco ;P
Zdałam sobie sprawę, że od 15 października jestem na tabletkach. Dzień w dzień , codziennie tabletki. Mój biedny żołądek , a Lenka to chyba naćpana się urodzi. Po porodzie nie wezmę nic, nawet głupiego apapu.
A co wyprawki to muszę chyba dokupić jednak wkładki laktacyjne. Ominęłam ten zakup, bo twierdziłam, że przy moim rozmiarze piersi mleko nie powinno się pojawić :P Przed ciążą nie miałam pawie nic, a teraz też mi niewiele urosły, ale już ostatnio zauważyłam małe plamki na koszulce od spania i dziś jak się ubierałam to zauważyłam, że COŚ wycieka, czytałam, że to może być SIARA. Teraz nie wiem, czekać do porodu, czy zakupić jutro? Czy rozmiar ma znaczenie? Doradźcie doświadczone mamuśki ;)))
Oglądając zdjęcia waszych maluszków stwierdzam, że dzieciaczki straaaasznie szybko rosną i szybko się zmieniają ;)
A ja się zrobiłam bardzo wrażliwa i opiekuńcza. Pokochałam wszystkie kotki, pieski i wszystkie bym najchętniej wytuliła i wzięła do domu. Oszalałam ;P
Oj tam od razu oszalałaś;) może trochę :d
OdpowiedzUsuńTo chyba instynkt macierzyński ;P
UsuńMleko pojawia się bez względu na rozmiar piersi. Kup wkładki, chociaż jedno opakowanie. Niektórym mamusiom nie wycieka pomiędzy karmieniami, a niektórym tak. Mnie np. zalewa ;) I nie mam pojęcia jak mogłabym się obyć bez wkładek, zwłaszcza na początku, podczas nawału. Kup, by potem uniknąć wtopy, że bluzka mokra, a Ty nie masz się jak ratować ;)
OdpowiedzUsuńJak to jest z terminami? Ja miałam tylko dwa terminy. Na 25 lutego i na 5 marca. Ot, taka duża rozbieżność w czasie. A urodziłam dokładnie w dniu pierwszego terminu-25 lutego :)
Miałam mocne skurcze już od 36 tygodnia, czułam się źle i myślałam, że zaraz urodzę. A na klika dni przed porodem wszystko ucichło, więc może to być tak, jak piszesz, cisza przed burzą ;) Jeszcze w dzień czułam się super i myślałam, że nic z tego, a o 1 w nocy pierwszy duży skurcz - Nelka na świecie o 6 rano :)
Jej jak szybko mija ten czas. Dopiero byłaś na półmetku, teraz już na porodówę jechać będziesz :D
Trzymaj się mocno :)
Ten czas strasznie szybko mija, masakra.. ;) Ja od 26tygodnia byłam na tabletkach powstrzymujących skurcze ;)
Usuńwow...strasznie masz duzo tych terminow!! Rozmiar piersi ma niewiele wspolnego z iloscia mleka, ja jestem tego najlepszym przykladem (mam bardzomaly biust, w ciazy naturalnie sie powiekszyl). Niestety nie moglam przystawic Malego do piersi, a mimo to juz 12 miesiac odciagam mleko...teraz mam go tak akurat, ale jak sie lekatacja zaczela to lecialo ze mnie - nie wiem co bym zrobila bez muszli laktacyjncych z aventu. Szczesliwego rozwiazania, kiedykolwiek by to nie bylo :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo ;)
UsuńSkoro Twój organizm domaga się odpoczynku wysłuchaj go. Potem przez długi czas będziesz marzyła o chwili spokoju.
OdpowiedzUsuńPowodzenia!
Zawsze byłam śpiochem, ale w ciąży to już przesada, mogłabym nie wychodzić z łóżka ;)
UsuńMam tak samo ; P, z dania na dzień wydaje mi się że jestem coraz to bardziej wrażliwa i przewrazliwiona ; D
OdpowiedzUsuń! A ja myślałam, ze Lenka jest już na świecie :) Ty ucichłaś, ja zajęłam się maturą... No ale czekamy cierpliwie!!
OdpowiedzUsuńWkładki lepiej kup, kosztują grosze a później nie będziesz miała głowy to tego, żeby ich szukać ;) Lepiej mieć choćby się miały nie przydać;)
Lenka nie chce nam powiedzieć kiedy do nas przyjdzie ;)
UsuńJa urodziłam dokładnie w terminie z USG między 10-12tc wtedy jest najbardziej wiarygodny ;)
OdpowiedzUsuńAle wiadomo jedne dzieciaczki wychodzą wcześniej inne później ;)
To u mnie jest to 16 maj ;) Zobaczymy czy będzie punktualna za mamusią ;)
UsuńCzekamy zatem na Lenkę :) Już tak niewiele:):):)
OdpowiedzUsuńCoraz bliżej ;)
Usuńjuż niedługo. termin terminem a Lenka wyjdzie kiedy jej się spodoba :)
OdpowiedzUsuńKup teraz. Koszt nieduży, a w razie czego nie będziesz się denerwować, że nie masz.
Mi na początku nie były potrzebne, ale teraz leje mi się to mleko jak tylko Tymek zajęczy... ;)
Czyli wszystko przychodzi z czasem ;)
UsuńJa przed terminem rodziłam, więc trudno mi coś powiedziec ;)
OdpowiedzUsuńA wkładki kup. W szpitalu sie przydadzą. Skoro teraz siara jest, to po porodzie pewnie mleka sporo się pojawi. Lepiej dla Lenki. A w ogóle masz zamiar karmic piersią?
Rozmiar nie ma żadnego znaczenia. Znam takie co piersi olbrzymie i ani kropli, i taką płaską co bliźniaki bez dokarmiania wykarmiła (6 miesięcy tylko KP) też znam :)
Jeśli tylko będę miała pokarm to oczywiście ;)
UsuńAleż mi się podoba sposób w jaki piszesz, uśmiałam się :)) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podoba ;)
UsuńJa miałam dosłownie groszki a mleko z sekundą przyjścia na świat Franka pojawiło się:) A w czasie ciąży siary brak!zapraszam do mnie:)
OdpowiedzUsuńKobieca natura potrafi zadziwić ;)
UsuńDzisiaj idę kupić, mam nadzieję, że w aptece będą potrafili mi doradzić jakie najlepsze. Dziękuję ;)
OdpowiedzUsuń