Od wtorku dużo się zmieniło. Lenka przez te 2dni jest po prostu aniołkiem. Przesypia dużo czasu w dzień, budzi się regularni co 3-4 godziny na mleczko. W nocy bez zmian, budzi się koło 3 i potem jak już zgłodnieje, a to różnie bywa, ale wczoraj i dzisiaj pospała do 8, więc duuuży sukces. Po południu budzi sie między 17, a 18 i wtedy idzie spać dopiero koło 21 po kąpieli i mleczku. Z dnia na dzień radzimy sobie coraz lepiej, poznajemy się i kochamy najbardziej na świecie! <3
Jejku, jak ten czas leci. Lenka za 2dni skończy 3tygodnie. Nie obejrzę się, a już będzie biegać. :P Coraz bardziej się zmienia, przybiera na wadze i z dnia na dzień coraz mocniej ją kocham. ;)
Katar nas nie chce opuścić, już 2tydzień i nic. Jest troszkę lepiej niż było, ale nadal przeszkadza malutkiej. Robię wszystko co lekarz kazał i nic. Chyba czeka nas kolejna wizyta.. Na szczęście ma tylko katar, na płucka i gardło nic się nie przeniosło, więc to dobre. Biedulka moja kochana.
a o to moje małe, wielkie szczęście. <3 !
cudna kruszynka:* już nie mogę sie doczekać mojego cuda:)
OdpowiedzUsuńPiękna ta Twoja gwiazdeczka ;) Ja też już chcę mojego synka nosić i tulić ;( a tu jeszcze 12 tygodni ;)
OdpowiedzUsuńŚliczna córcia to fajnie ze już lepiej wam śpi :)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękna !
OdpowiedzUsuńCudo, cudo i jeszcze raz cudo!!!
OdpowiedzUsuńKatarem sie nie przejmuj moja corcia tezmiala taki katar przez miesiac go gorodymie pani doktor powiedziala xne nosek sie oczyszcza,ze to moga byc resztki wod wiec jak nie ma goraczki osluchowo jest ok to tylko sciagaj najlepiej frida i zakrapiaj woda albo kup sterimar czy marimar do noska i psikaj. Bedzie dobrze
OdpowiedzUsuńJest śliczna :) i taka kochana, do schrupania :)
OdpowiedzUsuńJejciu mogłabym patrzec na nią cały czas :) sama słodycz :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękna panienka ; }
OdpowiedzUsuńMAleńka jest przesłodka, nie mogę się napatrzec!:):)
OdpowiedzUsuńaa ukradne ci ją!!! :D
OdpowiedzUsuńJaka ona boska!!!
Jestem z Ciebie dumna Młoda Mamo :*
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńsłodzinka! i tylko spokój nas uratuje! ;)
OdpowiedzUsuńSłodziutka !!! ;)))
OdpowiedzUsuńI jakie ma włoski fajne ;)
Ale fajna, ta Twoja niuńka ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
Jesteś pewna, że to katar? U noworodków może się nosek oczyszczac. Moja furczała ze 2 miesiące. Strasznie zaśluzowana się urodziła...
OdpowiedzUsuńŚliczna panienka :) Czuje dziekco bardzo emocje rodziców. Strasznie mnie to zaskakiwało na początku...
My tez mamy problem z katarkiem praktycznie od samego początku i nic nie pomaga. Ulgę przynosi woda morska i aspirator do noska, ale i tak ciągle coś w tym nosku siedzę i naprawdę już nie mamy pomysłu, jak z tym walczyć. Winne jest prawdopodobnie suche powietrze, drobinki kurzu itp...
OdpowiedzUsuńŚliczna córeczka :)
Lenka jest cudowna:)
OdpowiedzUsuńBędę u Ciebie częstym gościem, bardzo fajny blog.
Pozdrawiam!
cudna;)
OdpowiedzUsuń