Co u nas? Szyna niestety nadal jest w życiu Lenki. W środę jedziemy na kontrolę, więc może tym razem się uda. Oby :) Lenka bardzo marudzi wieczorami, wręcz krzyczy. Po kąpieli trudno ją ubrać, a co dopiero nakarmić. Nie wiem czym są spowodowane te humorki, ale mam nadzieję, że szybko to minie.
Na poprzedni weekend pojechaliśmy do rodziców P. Lenka zdała egzamin :) O 21 już spała, o 24 przebudziłam ją na mleko i potem spała do 6 rano. Dzielna ta nasza córeczka :)
Postanowione. W środę/ czwartek się przeprowadzamy. Zobaczymy w który dzień będzie więcej czasu. Nie mogę się doczekać :) Życzcie mi cierpliwości do P. bo czasami mam chwilę, że mam go baaardzo dość.
Spacerki z chłopakami nadal królują w naszym życiu, o! :) Lenka chyba dojrzała do spacerków, bo jak tylko włożę ją do wózka to się śmieje, a jak wyjdziemy tylko kawałek od domu to już zasypia i grzecznie śpi. Ale nie mogę jej przechwalać :P Cwaniaczek nasz mały.
taka jestem już duża, o
Ah cudowna ta Wasza córeczka.
OdpowiedzUsuńA zatem życzę Ci cierpliwości, o którą prosiłaś :D
Fajna kluseczka :) cudna!
OdpowiedzUsuńCudowna :)
OdpowiedzUsuńKochany Robaczek :) Rośnie jak na drożdżach :)
OdpowiedzUsuńMała jest po prostu cudna! :) Gratuluję ślicznej córeczki :):):)
OdpowiedzUsuń