Lena po południami, ok 17. zaczyna swoje przedstawienie. Krzyki, piski, płacz. Każda próba położenia do leżaczka, na łózko kończy się wieelkim krzykiem. Trzeba nosić, chodzić, pokazywać. Przez pierwszą chwilę nie jest to zbyt uciążliwe, ale np. po takim 3 godzinnym maratonie miałam dość. Przyszła czas na kąpiel i co? Dziecko podmienili! Lenka w wanience zamieniła się w aniołka. Śmiała się, pluskała nózkami, a po wyjęciu z wanienki znowu jakby ją szatan opętał. Dosłownie :P No nie pozstało nic jak wziąć poduszkę na kolana, włączyć odkurzać, położyć Lene na poduszkę i bujać. Po minucie Lenka spała! Szalone to nasze dziecko. :))
Kolejnym problem u nas stało się jedzenie. Lena ma zawsze wiele ciekawszych rzeczy obok siebie niż mleko. A to plucie mlekiem, szczypanie, śmianie się, wypluwanie butelki, okno, TV, dziś np. mleko piłyśmy 25min. a przeważnie po 10min. Lena już leży najedzona, po odbiciu. Ma też również życzenia jak ma być karmiona. Jest dzień, że tylko na stojąco, albo w leżaczku, albo z zapalonym światłem, albo po ciemku. I bądź tu człowieku mądry :P Buntowniczka mała mi rośnie.
Zaczęła się strasznie ślinić i pakować wszystko do buzi. Pieluszkę rączki, nawet gryzaka próbowała, ale chyba był za duży :P No i oczywiście moje palce też ją interesują. Przez to ślinienie często krztusi się ślina przez co nie mogę jej zostawić samej. Czyżby to już zęby? Przecież dopiero tydzień temu skończyła 3miesiące. Jak ten czas leci, cholerka!! :)
A jak to jest ze spaniem w dzień u niemowląt? Lenka wydaje mi się, że śpi coraz więcej. Tzn. od rana do po południa śpi praktycznie cały czas, ma np. przerwe 1-2h i wtedy zasypia i budzi się po 2h na mleko i tak w kółko. No i też szybko zasypia w wózku i wieczorem ze spaniem też nie ma problemów. Czy to nie za dużo? :P Podobno do 6msc. niemowlę powinno spać baaaardzo dużo.. Ale czasami jest mi po prostu za cicho w domu :P
No nic, trzeba iść zacząć robić jakiś obiadek ;)
pielucha i dydol musi być :D
Przesłodka ta Wasza Kruszynka :-) my spodziewamy się syna za jakieś 3 miesiące i już nie możemy się og doczekać, a póki co czekam codziennie na oznaki życia w postaci kopniaków :-)
OdpowiedzUsuń3majcie się zdrowo ;-)
Ale ten czas leci, a ona tak szybko rośnie...:)
OdpowiedzUsuńco za śliczna mała czarnulka!
OdpowiedzUsuńO kurcze, ale ma maleńka bujny fryz :p
OdpowiedzUsuńByć może zęby się zbliżają - współczuję tego okresu, bo zacznie Ci marudzić jeszcze bardziej i gorączkować. Przynajmniej tak miały dzieci moich sióstr. Sama jeszcze tego na szczęście nie przerabiałam ;)
Czyżbyś oglądała ten filmik na yt -> http://www.youtube.com/watch?v=ASEjSYlnbzM że metody odkurzaczowe i kołysaniowe stosujesz? ;>
Pozdrawiam!
Śpioch buntownik z zabójczymi włosami:)
OdpowiedzUsuńU nas królowała suszarka. Nawet na youtubie znalazłam i puszczałam w kółko. Ale Młody cwaniak był i nie każda działała. W końcu znaleźliśmy jeden odgłos, który go uspokajał.
OdpowiedzUsuńZ tymi zębami to każdej mamie wydaje się, że to już, a potem okazuje się, że to zmyłka i trzeba poczekać, hehe.
OdpowiedzUsuń